W niedzielę prawie wszystkie sklepy były zamknięte. W każdym razie zakup świeżego pieczywa wymagał zorganizowania wyprawy samochodem do sklepu. Po namyśle zdecydowałam, że jednak zamiast latania po mieście znacznie lepiej będzie wysilić się odrobinkę i stworzyć coś samodzielnie.
Na kolację przygotowałam sałatkę grecką, a do niej świeże, chrupiące, pachnące ziołami paluchy drożdżowe. Były jeszcze ciepłe, z miękkim miąższem otulonym skórką.
Zapraszam!
Na kolację przygotowałam sałatkę grecką, a do niej świeże, chrupiące, pachnące ziołami paluchy drożdżowe. Były jeszcze ciepłe, z miękkim miąższem otulonym skórką.
Zapraszam!
- 300 g pszennej mąki
- 160 g wody
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 15-20 g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli (bardzo płaska)
- 1 łyżeczka ziół prowansalskich
W letniej wodzie rozpuszczamy drożdże z cukrem i 1 łyżeczką mąki. Odstawiamy na ok. 15 minut. Następnie do drożdży dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy gładkie ciasto. Wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. 1 godzinę. Ciasto powinno bardzo urosnąć.
Ciasto wyjmujemy z miski, ponownie wyrabiamy. Formujemy wałki o grubości palca (pomiędzy 0,5 a 1 cm średnicy). Układamy na blasze na papierze do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na ok. 20-30 minut. Nagrzewamy piekarnik do 220 st. C.
Przed włożeniem do piekarnika smarujemy oliwą z oliwek. Pieczemy na złoty kolor (ja piekłam jakieś 20 minut).
Przed włożeniem do piekarnika smarujemy oliwą z oliwek. Pieczemy na złoty kolor (ja piekłam jakieś 20 minut).
Paluchy można podać do dowolnej sałatki, np. greckiej czy z grillowaną cukinią i mozzarellą.
Smacznego!
i z pewnościa tysiąc razy lepsze, od tych które przyniesione byłyby ze sklepu..
OdpowiedzUsuńekstra! zrobię, jak tylko czas mi na to pozwoli...:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Zrobiłam je i mogę powiedzieć, że są smaczne, ładnie rosną i ładnie wyglądają. Jedliśmy z sałatką. Pycha! Dziękuję za przepis. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKasia