czwartek, 11 czerwca 2009

Poranne bułeczki z maślanką

Dzisiaj nikt nigdzie nie wychodzi! To znaczy ani do przedszkola, ani do szkoły, ani do pracy- nareszcie leniwy poranek ... No leniwy to może lekkie nadużycie,! A zaczął się dla mnie od "mamo zobacz jakiego robota zbudowałem i ... (tu nastąpiła długa seria odgłosów wybuchów i rozpadania się czegoś na drobne części) ... Mój syn pełen entuzjazmu, z iskrami w oczach i zachwycony swoim pomysłem, próbował wyjaśnić mi jakieś zasady konstrukcji i strzelania i jeszcze czegoś? Nie bardzo kojarząc, czy to już dzień czy jeszcze noc, spojrzałam na zegarek i ... no nie chyba jeszcze śpię ... to nie-moż-li-we żeby znowu ... w taki piękny dzień ... a miał zacząć się tak leniwie! Oj! Była szósta rano!!!
Czasami zastanawiam się dlaczego nie może to być ta druga strona łóżka, dlaczego takie piękne dni zaczynają się zazwyczaj przed szóstą rano od "mamo zobacz ..." abo "mamo kocham cię!" (wypowiedziane z okrzykiem, po czym następuje w zasadzie "duszenie"), dlaczego nie mogą zacząć się od "tato ..."?! i dlaczego w "normalne" dni nikt nie wpada na pomysł żeby wstawać tak rano, a dobudzenie domowników graniczy z cudem?
Nic jeszcze jednak straconego nadal dzień może się rozpocząć pięknie - śniadaniem - świeżą kawą z ciepłą jeszcze bułeczką.
Zapraszam na poranne bułeczki z maślanką (przepis odrobinę zmodyfikowany - zaczerpnięty ze strony www.marions-kochbuch.de).


Składniki:
  • 240 g mąki
  • 200 ml maślanki (chłodna - np. z lodówki)
  • 10 g świeżych drożdży
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka mleka

Pracę zaczynamy wieczorem - bułeczki będą pieczone rano następnego dnia, tak aby były gotowe na śniadanie.

Mąkę wsypujemy do miski. Maślankę, drożdże i sól mieszamy i dodajemy do mąki. Wyrabiamy cisto. Przykrywamy folią i wkładamy do lodówki na górną półkę.


Rano wyjmujemy ciasto,

krótko wyrabiamy i formujemy 3 bułeczki (można więcej małych, ja zrobiłam 3 podłużne). Układamy na papierze do pieczenia i nacinamy wzdłuż ostrym nożem. Wierzch smarujemy mlekiem.


Piekarnik nagrzewamy do 200 st. C, na dół wkładamy naczynie z gotującą się wodą, a na środkową półkę blachę z bułkami. Pieczemy ok. 30 minut.

Smacznego!

1 komentarz:

  1. swietna ta buleczka :)))i pysznie wyglada te sniadanko :)

    OdpowiedzUsuń