Sezon wiśniowy w pełni! Chociaż muszę przyznać, że towarzyszy mu również (niestety) niezwykle udany sezon szpakowy. Całe chmary latających głodomorów obsiadają wiśnie i nie sposób te ptaszyska wypędzić. Rozdziobują owoce. A te spadają w trawę. Jak już na drzewie nie ma ani jednej wisienki całe to fruwające towarzystwo przenosi się na ziemię i kończy dzieło wiśniowego zniszczenia.
Nie ma innej rady jak czym prędzej zabrać się za zbieranie (można też "nazbierać" wisienek na bazarku) i rozpocząć wiśniowe szaleństwo w kuchni. Ja w tym roku postanowiłam zrobić nalewkę wiśniową w dwóch odsłonach, chutney wiśniowy i konfitury wiśniowe z rumem. Wszystkie pomysły wcieliłam w życie, ale dzisiaj tematem przewodnim są konfitury i na nie właśnie zapraszam :)

Składniki:
- 2 kg wiśni (po wydrylowaniu)
- 1 kg cukru
- 1 cukier waniliowy (duży - 16g)
- 4-5 małych goździków
- 1 łyżeczka cynamonu
- 100 ml brązowego rumu
Wisienki koniecznie trzeba wydrylować.

Przełożyć do garnka (ja używam naczynia żaroodpornego) i zasypać cukrem. Całość gotować ok. 60 minut. Odstawić do następnego dnia. Dodać cukier waniliowy, goździki i cynamon. Wymieszać i gotować ponownie ok. 30 min. Do buteleczki (słoika) odlewamy ok. 300 ml syropu (wiśnie puszczą dużo soku) i zamykamy albo wypijamy (przygotowujemy napój rozcieńczony wodą). Konfitura będzie gęstsza i nie trzeba czekać, aż woda odparuje, no i mamy pyszny syrop wiśniowy.
Konfiturę zdejmujemy z gazu/płyty i dodajemy rum. Dokładnie mieszamy i przekładamy do słoików i zakręczamy. Pasteryzujemy ok. 20 min.
Konfiturę zdejmujemy z gazu/płyty i dodajemy rum. Dokładnie mieszamy i przekładamy do słoików i zakręczamy. Pasteryzujemy ok. 20 min.


super konfiturka palce lizać
OdpowiedzUsuń