- 1 łyżka stołowa suszonych drożdży (np. 2 torebki)
- 1 łyżeczka brązowego cukru (jak nie am to może być zwykły)
- 2 i 3/4 szklanki letniej wody
- 3 łyżeczki soli
- 6 i 1/2 szklanki mąki pszennej (może być taka zwykła, a nie chlebowa)
- 1 szklanka mąki kukurydzianej
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- dodatki: gruba sól morska, posiekany rozmaryn (2 łyżki) i oliwa do smarowania chlebków.
poniedziałek, 29 października 2012
Toskański chlebowy placek
niedziela, 1 maja 2011
Chleb żytni na zakwasie
Zapraszam na klasyczny żytni chlebek, oczywiście na zakwasie, taki bez żadnych dodatków i ulepszeń.
Składniki:
- 3 szklanki mąki żytniej chlebowej
- 1,5 szklanki wody
- 1 szklanka czynnego zakwasu żytniego (konsystencji gęstej śmietany)
- 1 łyżka miodu
- 2-2 1/2 łyżeczki soli
Do "ruszającej" masy wsypujemy 2 szklanki mąki i dolewamy sól rozpuszczoną w ok. 1/2 szklanki wody. Wyrabiamy całość na jednolitą masę. Powinna być lepiąca i dość luźna. Jeżeli wyda nam się za rzadka, można dodać trochę mąki (wiele też zależy od wilgotności mąki i gęstości zakwasu, jeżeli jest rzadki to dodałabym dodatkowo do 1/2 szklanki mąki).
Odstawiamy do odpoczęcia na ok. 30 min. Następnie wykładamy ciasto łyżką do formy (moja miała 30 cm długości i została wysmarowana olejem i wysypana tartą bułką), wyrównujemy trochę powierzchnię, smarujemy olejem (nie obeschnie) i odstawiamy do wyrośnięcia, aż ciasto podwoi objętość (mojemu zajęło to ok. 4 godzin).
Foremkę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do ok. 210-220 st. C i pieczemy 15 minut, po czym zmniejszamy temperaturę do ok. 190 st. C i pieczemy kolejne 30 minut.
Jeżeli mamy kamień w piekarniku (kamień powinien być w piekarniku od początku pieczenia - aby się dobrze nagrzał), to wyjmujemy chleb w foremki i dopiekamy taki stojący na kamieniu jeszcze ok. 10 min. (jeżeli nie mamy kamienia to po prostu pieczemy te 10 minut dłużej w foremce).
Wyjmujemy chleb z piekarnika i studzimy na kratce. Kroimy już całkowicie ostygnięty (inaczej będzie się kleił do noża).
Chlebek ma delikatną nutkę miodu i całe mnóstwo drobnych dziurek. To jeden z naszych ulubionych podstawowych chlebków. W zasadzie można dodać do niego dowolne ziarenka, czy inne dodatki.
Smacznego!
sobota, 3 kwietnia 2010
Kogucik wielkanocny
Zapraszam!
Przepis zaczerpnięty z bloga chlebek.tv. Wszystko zgodnie z przepisem (dałam świeże drożdże).
Po zapleceniu kogucik wyglądał tak ...
Cytuję przepis za blogiem - chlebek.tv :)
"Kogucik wielkanocny – ciasto:
- 330 g mąki pszennej
- 25 g mąki żytniej (typ 2000)
- 4 g drożdży instant lub 8 g świeżych
- 180 g wody
- 20 g miodu
- 20 g masła roślinnego
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka oleju do smarowania
- 1 jajko + łyżeczka soli do smarowania przed pieczeniem
Krok 1. Drożdże suche – wrzucam do miski bezpośrednio, drożdże świeże – rozpuszczam wcześniej w wodzie. Wszystkie składniki na ciasto umieszczam w misce, mieszam, po czym przekładam na blat i wyrabiam, aż będzie elastyczne.
Krok 2. Formuję w kulę, smaruję olejem i wkładam do miski. Przykrywam ściereczką i odstawiam na 1 h.
Krok 3. Po tym czasie wyjmuję z miski, dzielę na 5 części. Toczę wałeczki. I z wałeczków (obrazek pomocniczy niżej) formuję kogucika. Oczywiście możecie zrobić po swojemu. Ja kogucika układam na papierze do pieczenia.
Krok 4. Przekładam na blachę, przykrywam ściereczką i odstawiam na około 20-30 minut. W tym czasie nagrzewam piekarnik (do 220 C).
Krok 5. Po tym czasie kogucika smaruję rozkłóconym jajkiem z dodatkiem soli. Polecam też dodać 1 łyżeczkę wody. Takiego posmarowanego kogucika wkładam do nagrzanego do 220 C piekarnika i piekę około 20 minut. Ja wstawiam do piekarnika na tą półkę gdzie kogucik małe naczynko żaroodporne z wodą. Można i bez. Ogólnie – z naczynkiem – bardziej miękka skórka, bez – bardziej taka jakby chrupiąca, a miękkie w środku."
Zapraszam!
Życzę Wesołych Świąt i mokrego Dyngusa!
niedziela, 22 listopada 2009
Biały chleb pszenny na zakwasie
Mój problem był jeszcze jeden, chciałabym móc przygotować taki chlebek nie tylko w wolne dni ale również w tygodniu, a ponieważ pracuję to musiałoby to być coś co można nastawić np. rano i upiec wieczorem.
Dana przygotowała dla mnie przepis! No nie tylko dla mnie - bo znam wiele takich pracujących mam, które jakby miały możliwość, to upiekłyby jakieś chlebkowe dzieło również w tygodniu. Nie omieszkam go jak najszybciej wypróbować! Ale zanim to się stało poleciła mi jeden ze swoich chlebków - biały chleb pszenny na zakwasie.
Zapraszam zatem na moje dzieło - poniżej podaję przepis Dany (pozwoliłam sobie na cytowanie bo nie ma praktycznie nic do dodania do Jej instrukcji), a w nawiasach moje modyfikacje.

- 2-3 łyżki zakwasu
- 100g wody (dałam 80 g)
- 100g mąki pszennej chlebowej typ 1100 (dałam 80 g, pół na pół pszennej i żytniej)
Mieszamy i pozostawiamy pod przykryciem na 7-8 godzin.
Składniki - II stopień - do zaczynu dodajemy:
- 150g mąki pszennej chlebowej 1100 (dałam 100 g)
- 150g wody (dałam 100 g)
Mieszamy i pozostawiamy pod przykryciem na 10-12 godzin.
Składniki - III stopień - do zaczynu dodajemy:
- 150g mąki pszennej chlebowej 1100 (dałam 100 g)
- 150g wody (dałam 100 g)

Składniki ciasta:
- 800g ciasta zakwaszonego (u mnie 560 g)
- 250g serka śmietankowego tłustego / taki w kostkach / (u mnie 150 g "Bielucha" naturalnego - czyli 1 pudełeczko)
- 250g solanki / woda + sól / (u mnie 160 g wody z 2,5 łyżeczkami soli - takimi "z górką")
- 620g mąki pszennej typ 550 (u mnie 410 g mąki chlebowej - okazało się, że w domu typu 550 nie miałam)
"Wszystko mieszamy i wyrabiamy / ja ręcznie / przez co najmniej 10 minut. Ciasto jest dość luźne, na początku trudno ulepić z niego kulę. Pozostawiamy go w naoliwionej misce na 3 godziny. Po każdej godzinie, wyjmujemy ciasto na blat dobrze posypany mąką i formujemy w kulę, umieszczając ją ponownie do miski. Za trzecim razem ciasto jest już bardziej stabilne. Wykładamy do koszyczka do ostatecznego wyrośnięcia.
W trakcie odgazowywania zużyłam trochę mąki i tak właśnie trzeba.
Piekłam na dobrze nagrzanym kamieniu, przez 10 minut w naparowanym piekarniku w temperaturze 250 st. Potem w opadającej jeszcze przez 35-40 minut. Chleb waży 1658g."
Tak wyglądało ciasto po pierwszym lądowaniu na stolnicy (po 1h wyrastania).
Tak po drugim wyrabianiu, przed wyrastaniem ...
i po wyrośnięciu.
Ciasto po ostatnim - trzecim wyrabianiu - w koszyczku do wyrastania chleba (obsypanym wcześniej mąka), przed wyrośnięciem.
Ciasto wyrośnięte, na łopatce do chleba, przygotowane do wędrówki do piekarnika.
Upieczony chleb - studzi się na kratce.
A tu już nie ma piętki:).
Chlebek po wyjęciu z piekarnika ma dość cienką ale super chrupiąca skórkę (żadnych twardych skorup) i delikatny mięciutki miąższ. Jest pyszny!Zgodnie z przepisem Dany piekarnik i kamień były dobrze nagrzane. W celu zaparowania piekarnik na dnie postawiłam pokrywkę od żaroodpornego naczynia z 1/2 szklanki gorącej wody, a przy wkładaniu chleba do pieca dolałam jeszcze drugie pół. Chlebka nie ważyłam. Po wyjęciu wydawał mi się wieeelki. No tylko dzisiaj już go prawie nie ma.
Zapraszam i smacznego!
piątek, 9 października 2009
Chlebek bananowy z cynamonem
Wracając do moich baaardzo dojrzałych bananów to postanowiłam dzisiaj zamienić je na chlebek, taki o wilgotnym miąższu i z aromatem cynamonu i gałki muszkatołowej. Niezaprzeczalną zaleta jest prostota wykonania. Wystarczy miseczka, łyżka, poniższe składniki i można przekładać do foremki. Zapraszam!

Składniki:
- 230 g mąki pszennej (ok. 1 i 1/2 szklanki)
- 170 g cukru (ok. 3/4 szklanki)
- 80 g masła (rozpuszczonego)
- 2 jajka (roztrzepane)
- 3 łyżki kwaśnej śmietany
- 2 -3 rozgniecione widelcem banany (ok. 3/4 szklanki)
- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 cukier waniliowy (16g)
- po 1/2 łyżeczki cynamonu i gałki muszkatołowej
- szczypta soli

Wstawiamy do nagrzanego do 180 st. C piekarnika i pieczemy ok. 60 minut.

Smacznego!
niedziela, 20 września 2009
La Taillaule, brioszka z Neuchâtel (WP#43)
Zapraszam na moje pierwsze dzieło w ramach wspólnego gotowania - Weekendowa Piekarnia # 43. Co tydzień podziwiałam nowe pomysły, ale jakoś nigdy nie udało mi się wyrobić czasowo, tak żeby zdążyć na dany weekend. Dzisiaj zapraszam na La Taillaule, brioszkę z Neuchâtel. Przepis cytuję za Beą, zdjęcia oczywiście prezentują moje dzieło, no i może gdzieś wkradł się mój komentarz.

Składniki:
- 500 g mąki T45 (tortowej) - dodałam jeszcze 1 kopiastą łyżkę w trakcie wyrabiania
- 2,5 łyżeczki drożdży w proszku (lub 20 g świeżych)
- 1,5 łyżeczki soli
- 200-250 ml letniego mleka
- 2 jajka
- 60 g cukru
- 10 g miodu
- 75 g miękkiego masła
- 100-125 g rodzynek
- otarta skórka z 1/2 cytryny
- + jajko do posmarowania


Moja brioszka została poskładana na różne sposoby (stolnicę odrobinę posypałam mąką) , ale tak, aby na koniec powstał wałek. Wszystkie połączenia i składania są na spodzie blaszki (wysmarowanej olejem i wysypanej bułką tartą).

"Po wyrośnięciu posmarować wierzch ciasta rozkłóconym jajkiem,

a następnie ponacinać (dosyć głęboko) ostrymi nożyczkami naprzemiennie – raz z lewej, raz z prawej strony.

Mniejsze brioszki pieczemy ok. 20-25 min w 200°C (jedną większą pieczemy ok. 45-55 minut); w połowie pieczenia możemy nieco obniżyć temperaturę, a jeśli brioszka zbyt szybko brązowieje – nakryć ją folią aluminiową."
Ja piekłam całą porcję w blaszce o wymiarach 10x30 cm. Pierwsze 20-25 min. w temperaturze 200 st. C, a potem zmniejszyłam do 180 st. C. Przykryłam też delikatnie ciasto folią po ok. 20 min. pieczenia.
"Tradycyjnie, po wyjęciu z piekarnika,
smaruje się brioszkę gładką konfiturą morelową i wodą; można też posypać ją zrumienionymi płatkami migdałowymi."Nie miałam konfitur morelowych. Lubię jednak bardzo prażone płatki migdałowe i żeby chciały się przykleić posmarowałam wierzch ciasta syropem z konfitury wiśniowej. Trzeba tylko pamiętać, że ciemne konfitury "pomalują" nasze ciasto (i wierzch może być trochę lepiący), więc jeżeli ktoś nie chce potem niczym posypywać, to proponuję się zastanowić czy przyciemniać złociste dzieło czy nie.
Ja wczoraj rozkoszowałam się brioszką posmarowaną masłem i z wiśniowymi konfiturami z rumem :)A cha ... i do porannej kawki też :)
Zapraszam!
wtorek, 25 sierpnia 2009
Delikatny pszenny chlebek

Składniki:
- 500 g mąki pszennej
- 1 paczka suszonych drożdży (7g)
- 1 łyżeczka płynnego miodu
- 1 łyżeczka soli morskiej
- 2 żółtka
- 1 jajko
- 125 ml ciepłego mleka
- 125 ml śmietanki kremówki
- masło do smarowania formy
- mąka do wysypania formy i na stolnicę



i odstawiamy pod przykryciem na ok. 20 min. w temperaturze pokojowej.
- jeżeli użyliśmy formy metalowej - wstawiamy do gorącego piekarnika nagrzanego do ok. 200 st. C (termoobieg - 180 st. C), na dno piekarnika wstawiamy żaroodporne naczynie z wrzącą wodą (ok. 200 ml) i pieczemy ok. 40-45 min.,
- jeżeli pieczemy w glinianej formie - formę wstawiamy do zimnego piekarnika, na dno wstawiamy żaroodporne naczynie z wodą (ok. 200 ml) i pieczemy w ok. 190-200 st. C ok. 40-45 min. od osiągnięcia przez piekarnik odpowiedniej temperatury.

Ja z próbowaniem wytrzymałam do drugiego śniadania - chlebek z masełkiem i leśnym miodem ze szklanką mleka. Dodam tylko, że mój synek powiedział - "O rety, ale pycha!".
Zapraszam i smacznego!
wtorek, 14 lipca 2009
Chlebek pszenny z koprem i szczypiorkiem
W moim ogródku rośnie szczypiorek, taki o cieniutkich pędach i to on nie dawał mi dzisiaj spokoju. Wołał mnie z grządki prosząc o skosztowanie. Zdecydowanie nie mogłam pozostać obojętna. Do tego w garnuszku na kuchennym blacie stał pęczek świeżego kopru. Każdy miłośnik kulinarnych doznań przyzna, że są smaki, którym trudno się oprzeć. Takie chętki przychodzą nagle, nie wiadomo skąd i nie dają spokoju dopóki się im nie ulegnie. Dla mnie dzisiaj przyszła pora na świeży szczypiorek i koperek. Postanowiłam zatrzymać te aromaty na kilka dni, tak aby móc po nie sięgnąć w każdej chwili i delektować się ich smakiem. Zamknęłam je w chlebie, takim odpowiednim na codzienne kanapki, jak i na spotkanie z przyjaciółmi.
Ciasto:- 400 g mąki pszennej
- 120 g płatków owsianych
- 250 ml ciepłego mleka (+ 1-2 łyżki do posmarowania chleba)
- 1 torebka suszonych drożdży (7g)
- 1 łyżeczka cukru
- 1 i 1/3 łyżeczki soli
- 1 pęczek szczypiorku
- 1 pęczek koperku
Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na kolejny 40 minut. Wyrośnięty chlebek nacinamy ostrym nożem i smarujemy mlekiem.
Kroimy po ostygnięciu.Smacznego!
niedziela, 14 czerwca 2009
Chlebek pszenny z cebulą
Zapraszam na aromatyczny, a zarazem delikatny i fantastycznie miękki chlebek pszenny z cebulą.

Ciasto:
- 420 g mąki pszennej
- 80 g mąki pszennej razowej
- 165 ml wody
- 150 mln mleka
- 28 g świeżych drożdży
- 1 i 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka cukru
- 150 g cebuli
Cebulę kroimy na drobne kawałki i podsmażamy na złoty kolor.

Zostawiamy do wyrośnięcia na ok. 40-60 min.
Ponownie wyrabiamy i formujemy bochenek. Układamy na łopatce lub na blaszce na papierze do pieczenia (ja piekłam na kamieniu więc najpierw chlebek wyrastał na łopatce a potem powędrował na kamień do pieca).


Zapraszam :)

