- No bo Krysia ma swój przepis, a o moim zapomniałaś.
...
A było to tak. Była już prawie 12.00. Goście na śniadanie Wielkanocne właśnie wysiadali pod naszym domem z samochodu, kiedy mój synek przybiegł do mnie:
- Mamo, a moja sałatka! Miałem przecież zrobić sałatkę owocową! Obiecałaś!
No i rzeczywiście, wszystko prawda - Obiecałam i to przez duże "O"! Kupiłam owoce. Wszystko było pod ręką, tylko w wirze porannych przygotowań do Śniadania wszystko się poplątało i, jak zwykle, brakowało czasu na wszystko. No ale ponieważ obietnica - rzecz święta, zaczęliśmy szykowanie sałatki.
Zapraszam na sałatkę owocową mojego 6-letniego kucharza.
Składniki:
- 1 duża pomarańcza
- 1 duże jabłko
- 2 banany
- 1-2 owoce kiwi
- 3 łyżeczki płynnego miodu
- 1 łyżka wiórków kokosowych
Wierzch sałatki mój kucharz polał płynnym miodem i posypał wiórkami kokosowymi.
Przyznam, że dopiero na zdjęciach zobaczyłam, że kompozycja nie jest przypadkowa. Kawałki pomarańczy są ułożone dookoła, a kiwi na wierzchu centralnie.
Sałatka została podana po ok. 2 godzinach od przyrządzenia dzięki temu miód rozpuścił się i przyjemnie skomponował z owocami.
Smacznego!






